PM odkrywają i polecają: The Gardener And The Tree!

/
0 Comments

PM odkrywają i polecają: The Gardener And The Tree!

 

Istnieje wiele ścieżek prowadzących do poznawania nowych zespołów. W ostatnim czasie panuje u mnie seria muzycznych odkryć poprzez ogłoszenia koncertowe artystów, o których istnieniu nie miałem dotąd pojęcia. Tak choćby stało się niedawno z brytyjskim singer-songwriterem Novo Amorem, którego koncert odbędzie się 16 maja w warszawskim klubie Niebo (będą jeszcze okazje, by zwrócić na jego twórczość uwagę). Natomiast dziś pragnę zabrać Was w wycieczkę do Szwajcarii i w szerszym ujęciu pragnę zaprezentować Wam formację, o jakże pięknej nazwie, The Gardener & The Tree! To pokłosie ogłoszonego ich pierwszego przyjazdu do Polski, który nastąpi 21 kwietnia! I znów Warszawa, ale tym razem klub Hydrozagadka! Skąd moje zainteresowanie i dlaczego warto mieć na uwadze ten koncert? Po pierwsze lubię sięgać po lokalnych bohaterów z regionów/krajów, które w pierwszych skojarzeniach nie kojarzą się z artystami o globalnych sukcesach. Po drugie zwabiło mnie przy ogłoszeniu określenie: "niepowtarzalne brzmienie indie folk". Słowo folk działa na mnie jak przynęta na rybę i w takich momentach mój kolejny ruch, to uruchomienie Spotify. Sprawdziłem w pierwszej kolejności ich sekcję popularnych utworów i odpaliłem na chybił trafił "Postcards". No i... Och, posłuchajcie sami! 

 



Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale spore wrażenie na mnie zrobił wokal lidera. Ochrypły głos Manuela Feldera jest niezwykle wyrazisty. Jego ekspresja przypomina mi nieco Caleba Followila z Kings Of Leon, a siłą wokalu może stawać w szranki z choćby Rag'n'Bone Man. Chociaż biorąc pod uwagę jego hultajski, barczysty, umięśniony (z zawodu stolarz) wygląd, to chyba nikt nie chciałby z nim zadzierać. Pozory jednak potrafią mylić, ponieważ ten chłopak potrafi wylać z siebie ilość ciepła, która potrafiłaby ogrzać zimą całe osiedle! Neofolkowe tło muzyczne tworzone przez jego kolegów z zespołu, idealnie komponuje się z jego umiejętnościami i wrażliwością. 

Proponowany powyżej utwór "Postcards" pochodzi z ich debiutanckiego albumu, który ukazał się w 2018 roku, ale ich wspólna przygoda rozpoczęła się o wiele wcześniej. Manuel Felder odkrył swój wokalny dar i poczuł ciąg do muzyki podczas pobytu w Australii w młodzieńczych latach. Do śpiewania zachęciła go mama i jej gitara. Później w szkolnych ławkach w szwajcarskim mieście Schaffhausen znalazł grupę przyjaciół (Patrik Muggli, Patrick Fet i Daniel Fet), którzy podzielali jego entuzjazm do tworzenia muzyki. Razem stworzyli grupę, która sformalizowała się w 2013 roku pod nazwą The Gardener & The Tree. Żaden z nich nie potrafił czytać z nut. Tworzyli intuicyjnie, szukając swojego stylu. Można rzec, że ostatecznie wskoczyli do muzycznego oceanu i popłynęli z indie-folkową falą, która wznosiła w tamtym okresie na szczyt popularności takie zespoły jak Mumford & Sons, Of Monsters And Men czy też The Lumineers. W 2013 wystąpili w swoim rodzinnym mieście na festiwalu "Stars in Town" w konkursie dla młodych talentów. Od tej pory stopniowo rozpoczęli zyskiwać w kraju popularność. W 2014 roku wydali swoją pierwszą EP-kę "Revolution", zawierającą symboliczny utwór "Mama's Guitar". 

 

 

 

Stali się bohaterami rozgłośni radiowej SRF 3. Zaprowadziło ich to do podpisania kontraktu z wytwórnią Universal Music Group Schweiz/Island Records. W 2015 ich skład wzbogacił się o grającego na basie Philippa Jüttnera. Przełomowa dla ich współpracy była wycieczka do Szwecji, gdzie zespół znalazł twórcze natchnienie. Nie bez powodu tytuły ich kolejnych wydawnictw – EP-ka "Mossbo" (2017), debiutancki longplay "69591, LAXÅ" (2018) – swoje źródła mają w nazwach szwedzkich miejscowości. Te wspomniane dzieła przyniosły dalszą dawkę rytmicznych, melodyjnych, przebojowych, folkowych kompozycji. Wspaniale konstruowanych i zdobywających coraz szerszą publiczność. Zresztą dużym atutem ich twórczości wydaje się fakt, że może ona poruszać emocjonalne struny różnych pokoleń słuchaczy. W wywiadach często wspominają przykład siedemdziesięciolatka, który podczas jednego z koncertów popłakał się z emocji. W 2018 roku posypały się dla nich zaproszenia na największe szwajcarskie festiwale jak choćby Open Air St. Gallen, Montreux Jazz Festival, czy też Zürich Openair. Debiutancki album został wydany także na rynku niemieckim, gdzie ich twórczość została bardzo ciepło przyjęta.  Mają tam za sobą trzy niemal wyprzedane trasy koncertowe oraz zeszłoroczne występy na Hurricane i Southside Festival. W 2019 podczas rozdania nagród Swiss Music Award zostali laureatami w kategorii "Best Live". Nie osiadają jednak na laurach i konsekwentnie pielęgnują swoją twórczość niczym ogrodnik strzegący rozwoju zasadzonych drzew i starają się wypłynąć na globalne wody popularności. Być może kolejnym przełomem ich kariery będzie druga płyta. W tym roku zespół intensywnie pracuje nad nowymi utworami. W ostatnim czasie podzielili się ze światem kompozycjami "Young & Bold" oraz "rebel of the night". 

 




Na wiosnę przyszłego roku zaplanowali większą, europejską trasę, która, jak już wiecie, zahaczy również o nasz kraj! Chętni, by sprawdzić ich potencjał na żywo? Jako ostatnią zachętę i przedsmak proponuję Wam jeszcze poniższe dwa nagrania, które prezentują ich możliwości sceniczne.





Miłośników muzyki folkowej chyba nie muszę dalej przekonywać! Zaznacie sobie w kalendarzu:

21.04.2021 HYDROZAGADKA, WARSZAWA

Bilety do nabycia na eventim.pl

Organizatorem koncertu jest agencja koncertowa FKP Scorpio Sp. z o.o.

 

                                              

 
 
 
Sylwester Zarębski     
PM
17.09.2020




Przeczytaj również

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.