AKTUALNIE W GŁOŚNIKACH: STYCZEŃ 2026

/
0 Comments
AKTUALNIE W GŁOŚNIKACH: STYCZEŃ 2026


Moim muzycznym bohaterem stycznia okazał się Dove Ellis, którego płyta "Blizzard" z grudnia zeszłego roku rzutem na taśmę trafiła do Muzycznego Podsumowania Roku 2025 i podbiła kategorię zagranicznych debiutów! Stąd też pomijam już go w tym pierwszym tegorocznym tekście z cyklu Aktualnie w Głośnikach, ale po opublikowaniu wspomnianego podsumowania do mojego eteru wdarły się jeszcze dwa przepiękne dzieła z 2025 roku: solowy debiut projektu Not for Radio Maríi Zardoy (The Marias) oraz EP-ka Sydney Rose. Natomiast pierwsze premiery płytowe tego roku umiarkowanie podbiły moje głośniki. Perełki jednak wyłowiłem (choć, tu się też przyznaję, nie zarzucałem sieci na szczególnie dużym obszarze) na czele z poruszającym, indie-folkowym drugim  albumem Searows! Doceniam również solidne nowe krążki Dry Cleaning oraz The Cribs, a także zwracam uwagę na debiut Softcult dla fanów shoegaze'u i grunge'u i drugą EP-kę obiecującego zespołu Westside Cowboy, którą powinni koniecznie posłuchać miłośnicy Geese oraz sceny Windmill. Nie ma co przeciągać tego wstępu, startujemy z nowym sezonem Aktualnie w Głośnikach! Zapraszam do lektury i odsłuchów!   


ALBUMY

 

SEAROWS – "DEATH IN THE BUSINESS OF WHALING"



Drugi album "Death in the Business of Whaling" Searows to klejnot z indie-folkowego oceanu dźwięków! Amerykański singer-songwriter Alec Duckart trafił w moją wrażliwość folkowej połówki mego serca za sprawą bardzo sugestywnych i nastrojowych pejzaży muzycznych, nieco żałobną atmosferą i aranżacjami opartymi na akustycznym brzmieniu, rozwijające się w piękne, bardziej rozbudowane, gęstsze faktury, z okazjonalnym rozmachem gitarowej energii (rewelacyjne "Dearly Missed"!). Kluczowy przy tym wszystkim jest także delikatny, wypełniony melancholią, androgyniczny wokal Duckarta, który momentami żywcem przypomina śpiew uwielbianej przeze mnie Phoebe Bridgers. To nie zarzut, choć szczerze momentami czułem pewną dezorientację. 
 
Emocjonalnie zaś Searows zabiera nas w podróż niewielką rybacką łódką po niespokojnym oceanie, wzburzonym burzą życiowego bólu i smutku – słuchanie przy zgaszonym świetle zalecane. Sympatykom twórczości Ethel Cain ten duszny, pełen niepokoju, szarych barw klimat album z pewnością przypadnie do gustu. Zresztą wspomniana artystka polecała swoim fanom to dzieło Aleca na swoich socialach i odzew jest zauważalnie pozytywny.  

Searows wciąż jeszcze poszukuje swoje muzycznej tożsamości, ale już na tym etapie dostarcza przepiękne, intrygujące i poruszające uniesienia.
 


        DRY CLEANING – "SECRET LOVE" 


         
        Nie czekałem z ekscytacją na nowy materiał Dry Cleaning, ale muszę przyznać, że choć wciąż prezentują powściągliwie poetycki postpunk z charakterystycznie beznamiętnym, ale zarazem błyskotliwym słowem mówionym Florence Shaw, to jednak doceniam, że wpuścili do swojego dopracowanego brzmienia trochę świeżego powietrza (niemała w tym rola producentki/artystki Cate Le Bon) i odkrywają nowe obszary ekspresji. Instrumentalne partie gitar, misternej perkusji, dodatków  w postaci saksofonu, czy też fortepianu wybrzmiewają często ciekawie, zaskakująco, energicznie, pociągająco za uszy. Niemniej przydarzają im się również momenty nieco przymulające dynamikę całości. Niemniej to przyzwoity album, który sympatykom formacji powinien się spodobać (ci pewnie będą skłonni nawet stwierdzić, że zespół jest w szczytowej formie i to ich najlepsze dzieło – pełna zgoda), a tych nieprzekonanych z pewnością dalej nie zdoła przekonać. 
         



        THE CRIBS – "SELLING A VIBE"

         
         
        Zajawkę na twórczość brytyjskiego indie-rockowego tria The Cribs złapałem w 2013 roku, namiętnie słuchając ich największych przebojów przed koncertem w ramach Coke Live Music. Ich występ był jednak przeciętny i nieco zniknęli z mojego radaru. Nie umknęły mi jednak całkiem pozytywne opinie o ich dziewiątym studyjnym albumie "Selling a Vibe". Na tym krążku bracia Jarman sprzedają nam przestrzenny, bezczelnie melodyjny, szczery, z odrobiną garażowej energii, różnorodny indie-rockowy vibe, który przypadł mi do gustu. Przy tym kolejne kompozycje emanują dojrzałą powściągliwością, spójnością, pewnością siebie, braterską solidarnością. Bardzo udany album zespołu, który swoje przeszedł, ale stąpa teraz po twardym gruncie i zdaje się być jednym z bastionów starego, dobrego, wyspiarskiego indie-rocka.  
         

        ➖ 
         

        DEBIUTY


        NOT FOR RADIO – "MELT" (2025)



        W trakcie minionego miesiąca algorytm YouTube'a podrzucił mi świeżutki teledysk do piosenki "Not the Only One" tajemniczego dla mnie projektu Not for Radio. Zaintrygowała mnie ta propozycja i nagle szeroko otworzyła się przede mną furtka do solowej twórczości portorykańsko-amerykańskiej piosenkarki Maríi Zardoy, a stamtąd już tylko był krok do dzieł jej macierzystego zespołu The Marias z Los Angeles. Zespołu, który u nas raczej nie jest jeszcze powszechnie znany, ale już za oceanem to grupa bardzo popularna, która wspięła się do drugich linijek wielu festiwalowych plakatów, nominowana zresztą do tegorocznych Grammy w kategorii Best New Artist (choć to oczywiście zawsze dyskusyjna kategoria). W 2024 wydali przełomowy album "Submarine" i jest to propozycja dla fanów zatapiania się w miękkich dźwiękach na pograniczu indie popu, dream popu, subtelnej psychodelii, jazzu i latynoskich wpływów. Stawiałbym na półeczce obok dzieł Men I Trust.

        No ale w gruncie rzeczy przede wszystkim oczarowałem się tym zeszłorocznym debiutanckim solowym albumem "Melt" wokalistki The Marias. María uderza w podobne muzyczne klimaty macierzystej formacji, ale podane w jeszcze bardziej nastrojowych i oszczędniejszych formach, rozmytych i onirycznych pejzażach, uzależniających i hipnotycznych melodiach. Nieśpieszna, senna podróż, która stanowi fascynujące rozszerzenie muzycznego wszechświata The Marías, ale mimo wszystko przynosi nieco atmosferycznych i instrumentalnych niuansów, a przede wszystkim dostarcza sporo satysfakcji. Szkoda, że tak późno trafiłem na to dzieło, gdyż sporo namieszałoby w zestawieniu mych ulubionych zeszłorocznych debiutów. Być może nawet byłby to udany atak na ostatnie miejsce podium... Mniejsza jednak z tym, cieszę się po prostu, że dotarłem w ten rejon muzycznego eteru! Polecam uwadze i Wam!
         


        SOFTCULT – "WHEN A FLOWER DOESN'T GROW"



        Długogrający debiut kanadyjskiego duetu Softcult tworzonego przez bliźniaczki Phoenix i Mercedes Arn-Horn zwrócił moją uwagę łączeniem z polotem i świeżością shoegaze'owych uniesień i grunge'owych porywów jadowitej energii. Lśniąca produkcja, eteryczne wokale, gęste warstwy gitar, ostra perkusja – wznoszone skrajne pejzaże dźwięków kipiące gniewem i głaszczące czułością doprawdy potrafią tu wzbudzać oddechy zachwytu. Wtóruje tej muzycznej temperamentności liryczna warstwa. Dziewczyny w kolejnych tekstach tępią demony męskiego ucisku, przemocy, seksizmu, mizoginii – ten album epatuje powszechnym kobiecym sprzeciwem, a zarazem ze strony Softcult jest manifestem kobiecej siły i optymizmu. Istotny jest tytuł, którego inspiracją był cytat Alexandera den Heijera: When a flower doesn’t bloom, you fix the environment in which it grows, not the flower. Ta perspektywa niemożności rozkwitania w opresyjnym środowisku i podróż przez traumę, rozczarowanie, poczucie siły i ostateczne wyzwolenie stanowi emocjonalny kręgosłup tego albumu. Przesłanie tego albumu w połączeniu z niesamowitym gatunkowym miksem shoegaze'u, grunge'u, alt-rocka, punku sprawia, że Softcult brzmią bardzo przekonująco. 
         

        ➖ 

        EP-KI / MINIALBUMY

         

        WESTSIDE COWBOY – "SO MUCH COUNTRY 'TILL WE GET THERE"


         
        Streamingowy algorytm w ostatnim czasie często proponował mi twórczość brytyjskiego zespołu Westside Cowboy pod odsłuchach ostatniego znakomitego albumu Geese. Nie było oczywiście w tym przypadku, gdyż Westside płyną na podobnej fali hype'u na taki nieokiełznany gatunkowo i szeroko pojęty indie, a właściwie bardziej art-rock. Niemniej przyznaję się szczerze, że trochę się ociągałem i nie pokusiłem ostatecznie o sprawdzenie ich debiutanckiej zeszłorocznej EP-ki, ale w końcu jednak przełamałem się i wyostrzyłem słuch przy okazji premiery drugiej EP-ki "So Much Country 'Till We Get There", która obija się już szerszym echem w eterze. A przynajmniej odnoszę takie wrażenie. Do sedna i zawartości jednak.   
         
        Czwórka młodych muzyków – Reuben Haycocks, Aoife Anson O'Connell, Paddy Murphy i Jimmy Bradbury – prezentuje tu pięć kompozycji, które zdają się być nagrane na totalnym spontanie, w twórczym pędzie, wypełnione młodzieńczym entuzjazmem, szczyptą szaleństwa, poszukiwania czystej radości ze wspólnego jamowania. Tu nie chodzi o perfekcję, ale o uchwycenie autentyczności i surowości wspólnego grania. Niemniej przy tym udowadniają, że są niesamowicie zdolnymi muzykami. Ich brzmienie porusza się po gruntach alt-rocka, folku, indie, country – nie sposób właściwie ich szufladkować, a oni sami pomysłowo określają swój styl jako "Britainicana". EP-kę rozpoczyna pieśń "Strange Taxidermy" o bardzo unikalnej atmosferze, takiej wręcz dark-folkowej, przypominającej mi nieco Big Thief, z wokalem przejętym przez Aoife, zbudowana na stopniowym narastaniu napięcia od subtelnego, niemal akustycznego początku po finałową kakofonię instrumentów z trzeszczącymi fakturami. Kolejne trzy kawałki "Can't See", "Don't Throw Rocks", "The Wahs" zmieniają całkowicie dynamikę i rzucają nas od pierwszych sekund w wir intensywnej, nieujarzmionej instrumentacji, iście porywających, melodyjnych refrenów i przekonujących wspólnych wysiłków wokalnych. Całość zamyka nastrojowa, niefiltrowana, niespełna dwuminutowa balladka "In The Morning".     
         
        Ta EP-ka to z pewnością istotny moment w rozwoju tego obiecującego manchesterskiego zespołu, przed którym rysuje się horyzont sporych możliwości, w czym na pewno pomoże im nadchodząca wspólna trasa z, a jakże, Geese. Prawdziwym testem będzie zapewne debiutancki longplay i jeśli tylko odpowiednio poukładają muzyczne puzzle barwione swoim stylem, to będzie z nich pociecha na lata. 

         

        SYDNEY ROSE – "I KNOW WHAT I WANT" (2025)


         
        Jakim cudem zeszłoroczna EP-ka amerykańskiej singer-songwriterki Sydney Rose "I Know What I Want" z viralową kompozycją "We Hug Now" ominęła moją muzyczną przestrzeń? Nie mam pojęcia... Na szczęście na twórczość tej artystki z urodzonej w Georgii, a obecnie mieszkającej w Nashville pomógł mi trafić Tom Odell, który wsparł ją w poruszającym świeżutkim singlu "Over". Następnie algorytm uraczył mnie piosenką "Thank You For Trying" ze wspomnianej EP-ki i zostałem oczarowany. Wyciszony, bardzo emocjonalny początek, kruchy wokal, subtelnie narastające warstwy akustycznych gitar i delikatnej perkusji w finale. Od razu poczułem tu trochę vibe twórczości Phoebe Bridgers i trafiłem w sedno, gdyż Sydney nie ukrywa, że ta uwielbiana przeze mnie piosenkarka z Los Angeles jest również jej idolką. A zatem trafiamy do urokliwego pudełka wypełnionego nieskazitelnie pięknym folkowym brzmieniem! Za sprawą cudnego wokalu Rose świetnie oddaje emocje związane z nostalgią, złożonością relacji, bólem serca, młodzieżowymi życiowymi rozterkami. Sztandarowy przykład ujmującego melancholijnego kobiecego songwritingu z lirycznym ciężarem, który potrafi uderzyć prosto w serce. Szczególnie ściskały za gardło te nostalgiczne fale w utworach "31" i "5 More Minutes". Rozkwit tego pierwszego jest niemal kalką wspomnianego "Thank You For Trying": od delikatnych szarpnięć w struny akustycznej gitary do pełniejszego warstwowego brzmienia i stopniowo narastającego napięcia w anielskim wokalu Sydney. Bardziej wyróżnia się "5 More Minutes" za sprawą fortepianowego akompaniamentu, który doskonale oddaje ulotność dzieciństwa i pragnienie, by przeżyć je jeszcze raz, choćby na pięć minut (I got so old so fast / And I cannot go back). Sydney jednak częściej sięga po melodie akustycznej gitary, które balsamicznie zdobią kompozycję "Dogs I Pass On The Street" z rozbrajającym wyznaniem When I call my mom, I just try to be discreet / I'm crying over dogs I pass on the street oraz malowniczą opowieść w "Listen To The Birds". Nieco skryty, ale fortepian powraca w finałowej i kluczowej kompozycji "We Hug Now". Poruszająca historia, uchwytująca uniwersalność bólu i żalu po rozstaniu oraz odczuwaniu pustki, której nie sposób niczym na nowo wypełnić. Emocjonalność tej piosenki jest doskonale podbita przez paradoksalne stonowane crescendo w finale. Nic dziwnego, że utwór ten poruszył tak wielu nastolatków, obił się szerokim echem w tiktokowym eterze i trafił na szczyty list przebojów. Sydney Rose zaś dzięki tej całej EP-ce trafiła na listę moich ulubionych sad-singer-songwriterek. Co prawda jeszcze nie wspięła się na szczyt, bo jest tu mimo wszystko jeszcze sporo potencjału do uwolnienia, ale spodziewajcie się, że będzie częściej gościła na blogu!
         
         
          ➖ 

        DODATKOWE WYRÓŻNIENIA


        Pozostałe interesujące wydawnictwa w telegraficznym skrócie: 
         
        Dla łaknących wizjonerskiego popu: LABRINTH – "COSMIC OPERA ACT 1".
         
        Dla pragnących porywczego post-punku: QUEENS PLEASURE – "STUNT DOUBLE".
         
        Dla poszukujących nośnego blues-rocka: BLACK PISTOL FIRE – "FLAGRANT ACT OF BLISS".  
         
        Dla sympatyków rozrywkowego popu z dokładką momentami gitarowej energii i szarmanckiej czułości: ROBBIE WILLIAMS – "BRITPOP".
         
        Dla fanów zespołu Palma Violets i melodyjnych, ze szczyptą postpunkowej agresywności, indie-rockowych kompozycji : DEAD DADS CLUB – "DEAD DADS CLUB".
         
          ➖ ➖ ➖ 

        SINGLE

         

        SNAIL MAIL – "DEAD END"

        Snail Mail ze świeżutkim singlem "Dead End" oraz zapowiedzią nowego albumu "Ricochet"! Premiera 27 marca! Czekam, bo jej poprzedni krążek "Valentine" był jednym z mych ulubionych w 2021 roku! A ten pierwszy kąsek smakowity!
         
         


        ARCTIC MONKEYS – "OPENING NIGHTS"

        Otrzymaliśmy nowy singiel Małp "Opening Night", nagrany na charytatywną składankę "HELP (2)" przygotowaną przez War Child (lista wykonawców imponująca!). Opinie są zgodne – ta piękna, poruszająca kompozycja w całości zjada ostatni album "The Car".
         
        Jaka przyszłość przed zespołem? Z oficjalnych prasówek i wypowiedzi około premierowych niewiele wynika, a plotek o zawieszeniu działalności zespołu w ostatnim czasie nie brakowało, ale wszystkie te pogłoski należy traktować jednak z dużym dystansem. Czas pokaże! 




        ELLUR – "DREAM OF MINE"

        Marzycielsko! Zapowiada się jeden z piękniejszych debiutów tego roku! Album "At Home In My Mind" właściwie w momencie publikacji już jest dostępny do odsłuchu! 
         



        ARLO PARKS – "2SIDED"

        Arlo Parks wraca z nowym singlem "2SIDED" i zapowiedzią trzeciego albumu "Ambiguous Desire"! Premiera 3 kwietnia! Pierwsza zajawka ze subtelnym tanecznym vibem brzmi obiecująco!



        FLEA – "TRAFFIC LIGHTS" (FEAT. THOM YORKE)

        Zapowiada się na intrygujący debiutancki album basisty RHCP! "Honora" ukaże się 27 czerwca i gościnnie pojawi się na niej także Nick Cave!
         



        DAUGHTER – "NOT ENOUGH"

        W ramach celebracji 10-lecia premiery drugiego albumu "Not To Disappear" zespół Daughter podzielił się nową piosenką z tamtego okresu! "Not Enough"! 

        No i czy będzie dane mi kiedyś zobaczyć ich na żywo? Jedno z niespełnionych marzeń. Z perspektywy czasu oczywiście żałuję przegapionych szans na Open'erze i Orange Warsaw Festival. 




        OVERPASS – "UNION STATION"

        Zapowiedź debiutanckiego albumu "Elsewhere, Always", który ukaże się 5 czerwca! 




        MASTER PEACE – "FUCK IT UP" (FEAT. DECLAN MCKENNA)

        Inde banger! 




        SYDNEY ROSE – "OVER" (FEAT. TOM ODELL)

        Wspomniany już wcześniej w tym artykule poruszający singiel Sydney Rose z Tomem Odellem!




        DAWID TYSZKOWSKI – "BARI"

        Singiel, który przenosi na emocjonalną krawędź dramaturgicznej otchłani! Jaką ten chłopak posiada głęboką wrażliwość!  
         



        MARTA BIJAN – "WOLĘ CIĘ KOCHAĆ, NIŻ MIEĆ"

        Wszechstronnie utalentowana artystka wróciła z nowym, czarującym singlem!




        HOLLY HUMBERSTONE – "TO LOVE SOMEBODY"

        Holly Humberstone drugim singlem "To Love Somebody" zapowiada nowy album "Cruel World", którego premiera 10 kwietnia! Podoba mi się ten muzyczny i wizualny styl!




        RALPH KAMINSKI – "LIST Z WIELKIEGO MIASTA"

        Nowa era Ralpha uderza w czułe płaty serca!




        THE FLORENTINAS – "PORCELAIN"

        Melodyjny gitarowy sztosik! 
         



        30 SECONDS TO MARS – "GOD'S EYE"

        Marsi z dobrych czasów! Singiel z okazji dwudziestolecia "A Beautiful Lie"! 




        JAMES BLAKE  – "DEATH OF LOVE" 

        Emocjonalny, intymny, sakralny, singiel "Death of Love" jest zapowiedzią albumu "Trying Times", który ukaże się 13 marca!




        COURTNEY BARNETT – "SITE UNSEEN" (feat. Waxahatchee)

        Balsamiczny duet! I zapowiedź albumu "Creature Of Habit", który ukaże się 27 marca!




        ROBYN – "TALK TO ME" / "SEXISTENTIAL"

        Dziewiąty album szwedzkiej ikony popu "Sexistential" ukaże się również 27 marca!





        MUMFORD & SONS – "THE BANJO SONG"

        W mroźne dni stycznia Mumford & Sons wlewali sporo ciepełka do serca singlem "The Banjo Song"! To już trzeci singiel z nadchodzącej płyty "Prizefighter" (20.02)!




        DAVID BYRNE – "DRIVERS LICENSE"

        Pocieszna wersja hitu Olivii Rodrigo! 




        NOAH KAHAN – "THE GREAT DIVIDE"

        Noah Kahan wraca z nową muzyką i osobistymi opowieściami po globalnym sukcesie albumu "Stick Season". Tytułowy singiel "The Great Divide" to piękny początek nowego rozdziału i zapowiedź krążka, którego premiera 24 kwietnia! Ponadto na Netfliksie w tym roku pojawi się dokumentalny film, obrazujący życie Kahana po uzyskaniu sławy i pracy nad nowym materiałem. Latem zaś trasa po stadionach w Stanach, a pewnie w dalszej perspektywie powrót do Europy. Areny jesienią/zimą? Festiwale 2027? Pewnie wszystko w grze!



        KAROLINA CHARKO – "ZIMA"

        Przepiękny bonusowy track z fizycznego wydania debiutanckiej płyty Karoliny dostępny już streamingowym eterze! 




        DEADLETTER – "IT COMES CREEPING"

        Zajawka na Deadletter po ich wystrzałowym koncercie na Inside Seaside wciąż płonie! A ich drugi album już pod koniec lutego! 




        MARMOZETS – "NEW YORK"

        Przy trzecim singlu "New York" Marmozets otrzymaliśmy w końcu zapowiedź ich trzeciego albumu "CO.WAR.DICE"! Premiera 22 maja!



        GRETEL – "SQUISH"

        Debiutancki longplay Gretel na horyzoncie! Album "Squish" ukaże się10 kwietnia! Obserwuję tę artystkę właściwie od jej pierwszego wydanego singla "Slugeye" w 2021 roku i cieszy mnie fakt, że udało się jej w końcu dotrzeć do tego momentu kariery!



         

        YOUTH NOVELS – "KAMAKURA"

        Tytułowy singiel debiutanckiego albumu, który ukaże się 20 marca! 




        FCUKERS – "L.U.C.K.Y"

        Zapowiedź albumy, który ukaże się 27 marca!




        VIOLET GROHL – "THUM" / "APPLEFISH"

        Córka Dave'a Grohla wkracza z impetem w muzyczny eter! Tata może być dumny!





        SOFIA ISELLA – "NUMBERS 31:17-18"

        Kontrowersyjnie, prowokująco, bezkompromisowo, ale przede wszystkim przejmująco aranżacyjnie i nokautująco wokalnie! Nowa EP-ka "Something is a shell" ukaże się17 kwietnia.




        HUSKIE – "NA START"

        Jestem urzeczony!




        CHEAP TOBACCO – "Z BLISKA"

        Świetny wokal Natalii, piękny tekst, chwytliwy instrumental – Cheap Tobacco szykują naprawdę fajną płytę! Premiera pod koniec lutego! 



         

        METRO – "TAKTAKTAK"

        Chłopaki z Metro budują solidny grunt pod debiutancki album! Jestem na tak!


        WYDARZENIA MIESIĄCA

         
        MUZYCZNE PODSUMOWANIE ROKU 2025!


        Na blogu pojawiło się dwuczęściowe podsumowanie minionego roku! 
         
         






        RELACJE KONCERTOWE


        Na blogu pojawiły się w ostatnich dwóch miesiącach następujące wspomnienia festiwalowe i relacje z koncertów:
         
           
          OGŁOSZENIA KONCERTOWE
           
          Wybrane festiwalowe newsy:
           
          Open'er Festival: Martin Garrix, Matt Berninger, Kneecap, LP i ¥ØU$UK€ ¥UK1MAT$U. 
           
          Cavatina Guitar Festival: Archive, Asaf Avidan.
           
          Festiwal NADA: Kasia Lins (Obywatelka K.L.), Kacperczyk, Omasta.
           
          Tauron Nowa Muzyka:  Hania Rani z projektem Chilling Bambino, Herbert & Momoko, JMSN, John Digweed. 

          OFF Festival: Yung Lean & Bladee kolejnymi headlinerami, a w składzie również potwierdzeni: W.i.t.c.h., Getdown Services, Joanne Robertson, Współgłosy orazSw@ada x Niczos, Einstürzende Neubauten, Frankie and the Witch Fingers, Joshua Idehen, Babymorocco,  Allarme, Ludzie Wschodu grają „Nową Aleksandrię”.
           
           
            
          Bittersweet Music: Rita Ora, Major Lazer, Parcels, Chet Faker, Ashnikko, Becky Hill, Alok. 
           

           
          Mystic Festival:
           

           
          Colours of Ostrava: 
           
           
            
          Metronome Prague:
           

           
          Next Fest:
           


          Way Out West:
           

           

          Wybrane pozostałe koncertowe ogłoszenia:

          Skunk Anansie, Letnia Scena Progresji, Warszawa, 14.07.2026
            
          Zimmer90, Oczki, Warszawa, 05.11.2026 / Hype Park, Kraków, 06.11.2026
            
          Kim Gordon, CK A2, Wrocław, 20.04.2026 / Progresja, Warszawa, 21.04.2026
            
          Empire Of The Sun, Letnia Scena Progresji, Warszawa, 06.06.2026
           
          Baxter Dury, Progresja, Warszawa, 10.06.2026
           
          Phantogram, Niebo, Warszawa, 06.06.2026
           
          ➖ 

          PLAYLISTA MIESIĄCA


           
          I oczywiście na koniec zapraszam Was do przesłuchania mojej tradycyjnej playlisty miesiąca, którą na bieżąco uzupełniałem przez cały miesiąc! Przypominam, że w pierwszej kolejności wyszczególniam albumy i EP-ki (maksymalnie 5 utworów z poszczególnych pozycji), a w dalszej kolejności prezentuję single, w tym te, które nie załapały się w moich powyższych wyróżnieniach, a które również są warte sprawdzenia! Wybory oczywiście skrajnie subiektywne!
           
           
           

          Sylwester Zarębski
          Podróże Muzyczne
          06.02.2026


          Polecane

          Brak komentarzy:

          Obsługiwane przez usługę Blogger.