Podróże Muzyczne relacjonują: Cheap Tobacco w Toruniu, Kombinat Kultury, 05.03.2026!

/
0 Comments

Cheap Tobacco w Toruniu, Kombinat Kultury, 05.03.2026!



Krakowski zespół Cheap Tobacco rozpoczął swoją koncertową trasę promującą ich świeżo wydany, czwarty – znakomity! – album "Wschody i zachody" występem w toruńskim Kombinacie Kultury. Na ich scenicznej jakości poznałem się już w 2015 roku, gdy występowali przed Anią Rusowicz w ramach Blues Na Świecie Festival. Było to wręcz piorunujące doświadczenie! Wówczas jeszcze twórczość Cheap Tobacco była mocno zanurzona w blues-rockowym stylu, ale w 2022 roku – idąc za głosem swojego serca – zdecydowali się na rewolucję i zwrot w kierunku bardziej nośnych, pop-rockowych kompozycji na albumie "Zobaczymy siebie". Z tym materiałem miałem również przyjemność zobaczyć ich ponownie na wspomnianym świeckim festiwalu dwa lata temu i znów był to niezwykle porywający i euforyczny koncert! Potencjał w ich eklektycznej twórczości jest niesamowity, dostrzeżony też swego czasu przez Sziget Festival, ale wciąż mam wrażenie, że zasługują u nas na większy rozgłos. Szczerze im kibicuję – tym bardziej, że stawiają na twórczą niezależność – dlatego koncertu w Toruniu po prostu nie mogłem przegapić!  

I Cheap Tobacco po raz kolejny mnie nie zawiedli! No nie sposób nie zakochać się w ich koncertowej energii i nie paść ofiarą cudnego wokalu niesamowitej Natalii Kwiatkowskiej. Już pierwsze trzy zagrane utwory z nowego albumu – "Z bliska", "A co jeśli", "Bez słów" – wypełniły przestrzeń klubu bardzo pozytywnymi i euforycznymi gitarowymi wibracjami. Zwłaszcza podczas drugiego z nich, gnającego na złamanie karku numeru dynamika koncertu gwałtownie podskoczyła, Natalia zatraciła się tańcu i dwa razy nie musiała nas prosić o podejście bliżej sceny. Publiczność toruńska wraz z kolejnymi porywającymi i eklektycznymi kompozycjami reagowała coraz żywiej i doceniała starania całej czwórki szczerymi oklaskami. Natalia Kwiatkowska czarowała swoim imponującym wokalem, zaraźliwą sceniczną ekspresją i szerokim uśmiechem, Robert Kapkowski rzeźbił elektryzujące gitarowe solówki przez cały wieczór, a Michał Bigulak na basie i Maciej Kudła za bębnami doskonale czuwali nad pulsującym, dynamicznym rytmem – zespół był w fenomenalnej formie!

Na własnej skórze czułem, że temperatura w klubie gwałtownie się podnosi, co było również zasługą świetnie ułożonej setlisty. Najnowsze kompozycje – zgodnie z oczekiwaniami – okazały się koncertowymi petardami! Przepotężne, wgniatające w podłogę "Back Door", przepełnione radosnymi wibracjami, funkowe "Co u Ciebie?", obłędnie szalona "Paranoja", mięsiste "Not Enough" z gitarowym riffem, którego nie powstydziłoby się Muse, czy też w końcu wyróżniające się "Lonely". Przy tej ostatniej piosence Natalia zamieniła się miejscami przy mikrofonach z Robertem Kapkowskim, który wcielił się w rolę lidera zespołu i uniósł ten czadowy kawałek na swoich strunach głosowych, a w rozszerzonej instrumentalnie końcówce posłał w moją stronę takie solówki, iż wywróciło mi mózg! Ależ to był odlot! Natalia ukradkiem spoglądała na popisy swojego kolegi z zespołu z nieukrywanym szczerym uśmiechem – chemia w tym zespole jest wyjątkowa! 
 
Ilość pozytywnej energii skumulowanej w klubie można było wywozić sznurem ciężarówek, ale nie zabrakło również fragmentów, które rozczulały nastrojową, emocjonalną aurą. Bardzo poruszyły mnie wykonania cudownie zaaranżowanych ballad "Ot tak" i "Serce". Szczególnie przy tej drugiej dosłownie me serduszko – pod wpływem lirycznej warstwy – pękało na pół, a dreszcze przebiegły przez całe ciało za sprawą nieziemskich wokalnych uniesień Natalii. Arcypiękna kompozycja! Cheap Tobacco zaskoczyli również subtelną wersją piosenki "Nie ma nie ma ciebie" Kayah i Bregovića – zacna interpretacja! Niezaprzeczalny urok miała także singlowa, intymna opowieść o dojrzewającej miłości "Biegnij ze mną", w finale której wszyscy... wyliśmy do księżyca! Niezwykłe! Po tylu latach koncertowych podróży wciąż zdarzają się momenty, które potrafią zaskoczyć.

Zespół z Krakowa sięgał tego wieczoru również po kompozycje z poprzedniego albumu "Zobaczymy siebie". Choćby utwory "Miasto" i "Tańcz, tańcz" zapewniły nam na bis wybuchowe zakończenie tego wieczoru! Żywiołowo sobie podrygiwałem, a nawet poskakałem! Publiczność w tym momencie również już całkowicie przepadła w euforycznej energii tego występu! 

Ten klubowy koncert był miłą odmianą po pierwszych doświadczanych w tym roku koncertach (Raye, David Byrne, The Last Dinner Party, Magdalena Bay, Ralph Kaminski), które, nie ujmując im muzycznej jakości, opierały się w dużej mierze na teatralnym doświadczeniu. Cheap Tobacco uderzyli ze sceny bezpośrednio swoją naturalną i szczerą sceniczną ekstazą. Na deskach sceny Kombinatu Kultury zostawili swoje serca! Zręcznie łączyli poruszającą, dojrzałą wrażliwość z nieokiełznaną, porażającą rockową energią. No to są koncertowe kocury! Jeśli tylko Cheap Tobacco grają gdzieś w Waszej  okolicy, koniecznie wybierzcie się na ich koncert! Nie pożałujecie!

PS Po tym ekstatycznym koncercie obowiązkowo zaopatrzyłem się po koncercie w płytkę "Wschody i zachody" i jak ona mi zjawiskowo wybrzmiała w samochodzie w drodze powrotnej! Oj, będzie czołówka tego roku z polskich premier! Polecam! 

PS 2 Nagrania z koncertu Cheap Tobacco znajdziecie na moim profilu na Instagramie!

PS 3 Przed Cheap Tobacco wystąpiło toruńskie trio Narwana, prezentujące surowy punk-rock z dosadnymi przekazami społeczno-politycznymi. 


Fotorelacja



Sylwester Zarębski
Podróże Muzyczne 
07.03.2026



Polecane

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.